Zdobyć cały świat dla Jezusa przez Niepokalaną. św. Maksymilian Kolbe
wyszukiwarka zaawansowana
do kasy suma: 0,00 zł

Rycerz Niepokalanej (786) – listopad 2021 PDF

Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 24 godziny
Cena: 0,00 zł 0.00
ilość egz.
dodaj do przechowalni

Opis

Drodzy Czytelnicy „Rycerza Niepokalanej”

Od najmłodszych lat fascynowało mnie prowadzenie samochodu. Z prawie nabożnym skupieniem obserwowałem tatę, który za kierownicą naszego fiata 126p zmieniał biegi, włączał kierunkowskaz, wyprzedzał inne pojazdy, uruchamiał wycieraczki lub zmieniał światła. Najbardziej lubiłem, gdy byliśmy na jakiejś polnej, pustej drodze, a on sadzał mnie na kolanach i pozwalał mi kręcić kierownicą, on sam tymczasem lekko przyspieszał lub hamował. Czułem się wtedy jak prawdziwy kierowca. Ależ to była frajda! Nie mogłem się doczekać dnia, gdy zrobię prawo jazdy i sam będę mógł prowadzić nasz samochód.

Gdy osiągnąłem wymagany wiek, zrobiłem kurs, zdałem egzamin i mogłem już jeździć samochodem! Jakież było moje zdziwienie i niezadowolenie, gdy przyszedłem do domu z upragnionym dokumentem, a tato zakomunikował mi, że pozwoli mi jeździć samemu dopiero wtedy, gdy zdam egzamin u niego! „Ale przecież mam już prawo jazdy” ‒ mówiłem. „Tak, ale jeździć jeszcze nie umiesz” ‒ odpowiadał tato. „Przecież egzamin z jazdy zdałem za pierwszym razem” ‒ argumentowałem, ale tato był nieugięty. Ilekroć wyjeżdżaliśmy dokądkolwiek, owszem, ja prowadziłem samochód, ale zawsze obok siedział tato i dawał mi różne wskazówki i rady. Muszę przyznać, że zupełnie mi się to nie podobało, wręcz stresowało, bo ciągle miał jakieś wagi, a ja byłem przekonany, że już wszystko potrafię.

Egzamin u taty zdałem po paru długich miesiącach, i dopiero z perspektywy czasu mogłem powiedzieć, że tato miał rację. Tak naprawdę to on nauczył mnie jeździć samochodem, przewidywać, co może się stać na drodze, zwracać uwagę na inne pojazdy, właściwie reagować na zaistniałe sytuacje. Ciągle pamiętam nasze podróże, podczas których tak jakby relacjonował mi, co właśnie dzieje się na drodze, i tłumaczył, jak powinienem się zachować. Czasami chwalił, częściej krytykował, ale wiem, że bardzo mu zależało, abym był dobrym kierowcą.

Zasadniczo nie lubimy, gdy ktoś zwraca nam uwagę albo daje dobre rady. Jak wcześniej wspomniałem, ja też tego nie lubiłem, bo byłem przekonany, że już wszystko wiem i potrafię. Przecież zdałem egzamin! Prawda jednak jest taka, że żaden egzamin, nawet ten zdany na szóstkę, nie czyni mnie ekspertem. Potrzebny jest czas, praktyka, doświadczenie, wiele dobrych rad, przyjętych z POKORĄ, aby stawać się dobrym kierowcą, nauczycielem, lekarzem, chrześcijaninem... człowiekiem.

Matko Dobrej Rady, módl się za nami ■

Piotr Szczepański OFMConv.
z Redakcją „Rycerza Niepokalanej”


Za „Rycerza Niepokalanej” przyjmujemy dobrowolne ofiary, podobnie jak to czynił św. Maksymilian Maria Kolbe. Dla orientacji podajemy koszt druku jednego numeru, który wynosi 3,50 zł.

Jeśli chcesz zaprenumerować „Rycerza Niepokalanej” drogą elektroniczną, kliknij poniższy link:

Rycerz Niepokalanej – PRENUMERATA

 

Opinie o produkcie (0)

Submit

Obsługa Klienta: +48 46 864 21 48

Zamówienia składane poprzez sklep internetowy:
+48 660 057 410 (pn.-pt. 8:30-15:00)

Zamówienia składane telefonicznie: 
+48 46 86 42 169 lub +48 46 86 42 240 (pn.-pt. 8:30-15:00)

E-mail: kontakt@niepokalanow.pl

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów Niepokalanów
Paprotnia, ul. o. M. Kolbego 5, 96-515 Teresin
NIP: 837 000 03 67

Nr konta: 70 1020 1185 0000 4302 0307 5900
Tylko do zamówień w e-sklepie


Nr konta: 12 1020 1185 0000 4102 0012 3877
Tylko na intencje mszalne, prenumeraty

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
;
Sklep internetowy Shoper Premium